Obserwatorzy

środa, 22 listopada 2017

35 lat razem

Moi rodzice miesiąc mieli koralowe gody, przygotowałam dla Nich taki dyplom. 

Nic wielkiego, ale myśle, że miła pamiątka. 

piątek, 17 listopada 2017

Cięcie - gięcie...

Udało mi się dołączyć do zabawy u Ewinki, oto moja kartka na wyzwanie. 



Adaś ją tak elegancko wypisał:

Nie jest może cudna, ale wędruje na drugi koniec świata do tego wielbiącego pingwinki chłopca



czwartek, 16 listopada 2017

Wyzwanie cykliczne - Czekolada

W Klubie Twórczych Mam ruszyło kolejne wyzwanie - Czekolada. Zapraszam Was do wzięcia udziału. Zobaczcie jaka cudna tablica inspiracyjna została przygotowana :
 

 A to moje prace - dwie kartki i czekoladownik, wszystko na urodzinki:



 

Jeszcze banerek i zapraszam TUTAJ

wtorek, 14 listopada 2017

Wymianka parakulinarna

Witajcie☺
Wymianka parakulinarna organizowana przez Hubkę dobiegła końca. Moja parą była Kinga. 
Oto co ja wysłałam : sloik pikli z kalafiora, surowkę z czerwonej kapusty, nalewkę miętową, woreczek domowej granoli, dołożyłam rowniez cukierki, podkladki korkowe i łapkę. Z rękodzieła powstał komplecik - czekoladownik, zakładkę i notes z magnesem na lodówkę oraz biżuteria - bransoletki i kolczyki



Od Kingi dostałam wspaniałą paczkę sloiczek ogorkow, cukinii, sok z malin, płyn do kąpieli, papilotki do muffinek, wspaniały notesik, karteczkę, slodycze i morze przydasi. 





Dziękuję bardzo serdecznie za zabawę, wiem ze moja para jest tak samo zadowolona jak ja ☺

sobota, 11 listopada 2017

Marie - Laure Picat - Odwaga matki

"Odwaga matki" to poruszająca historia umierającej na raka 36-letniej kobiety, matki czworga dzieci, która walcząc o ich dobro postanowiła podważyć francuskie prawo.
Autorka na wieść o nieuleczalnej chorobie postanawia znaleźć rodzinę, która po jej śmierci otoczy dzieci opieką i stworzy dla nich nowy, pełen miłości dom. Z pomocą mediów wypowiada wojnę bezdusznemu prawu i machinie biurokracji. Udaje jej się dotrzeć nawet do prezydenta Sarkozy'ego.

Marie-Laure Picat zdążyła przed śmiercią nakłonić urzędników, by w jej sprawie zrobili wyjątek i dzieci mogły trafić do wybranej przez nią rodziny.

Wzruszająca historia kobiecej odwagi i siły macierzyńskiej miłości.





Książka "Odwaga matki" to opowieść o Marie - Laure. Główna bohaterka jest jeszcze przed 40stką posiada 4 dzieci i nie spodziewa się, że drobne dolegliwości, które odczuwa będą miały tak straszne konsekwencje. Marie - Laure bardziej niż o siebie, obawia się o to stanie się z pociechami po śmierci, gdyż ich ojciec nie wydaje się być osobą kompetentną. 
W wielu krajach nie jest możliwe by umierający rodzic miał jakikolwiek wpływ na to do jakiej rodziny trafią dzieci, kobieta postanowiła to zmienić i udało się jej. Wybrała rodzinę jeszcze gdy czuła się względnie dobrze dzięki czemu i ona i dzieci mogły się oswoić z sytuacją oraz zaufać i pokochać nowych opiekunów. Uważam, że to jest bardzo ważne by ciężko chora osoba mogła się skupić na sobie, a nie walce z urzędnikami w ostatnich miesiącach życia, kiedy najważniejszy jest spokój.
Książka jest naprawdę wartościową pozycją, jednak z przykrością stwierdzam, że wg mnie to bardziej dziennik, autorka bardziej niż na emocjach i uczuciach skupia się na faktach. Wydaje mi się, że do tematu podeszła zbyt zadaniowo, chłodno, wręcz tak jak by to nie jej dotyczyło...Chociaż w przypadku próby zmiany francuskiego prawa w kwestii rodzin zastępczych wykazała się siłą , determinacją i zawziętością, co pokazuje, jaką była troskliwą matką.
Nie mniej jednak czas nad nią spędzony nie uważam za stracony, czyta się ją szybko, powieść polecam, dzięki niej można inaczej spojrzeć na swoje problemy, które w zetknięciu z być albo nie być są błahe.

piątek, 10 listopada 2017

Dziękuję... :)

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wyrazy sympatii jakie do mnie spływały ostatnio.
Zobaczcie jakie wspaniałości dostałam :)

Od Eli:

Od Basi:

Od Beaty:

Od Krysi:

Od Lidki:

Od Ani:

Od Natalii:

Od Mirki:





 i od Dziewczyn z KTM :)

od Elli


od Asi:


od Moniki:



Od Ani :


OD Justyny prezent imieninowo urodzinowy prezentowałam już kilka postów temu :)


czwartek, 9 listopada 2017

Jesienny świecznik..



Powstał dla kobietki, która lubi czerwień w kuchni, do jego zrobienia użyłam koronki, sznurka, precików, gazy, kwiatów papietowych i z pianki oraz liści i szyszek (pobielonych w domestosie)

Przy okazji chciałam bardzo serdecznie podziękować za życzenia, kartki oraz prezenty, które od Was otrzymałam, jutro postaram sie stworzyć posta z tymi cudami. 

poniedziałek, 6 listopada 2017

Zrób sobie ozdobę choinkową cz.3

Zapraszam Was na trzecią odsłonę zabawy w Klubie Twórczych Mam
pt. "Zrób sobie ozdobę choinkową"

Tym razem przygotowałam kuleczki bombeczki z koralików:



Jeśli macie ochotę dołączyć zapraszam TUTAJ


Mi udało się jeszcze dorobić kilka śnieżynek, które prezentowałam już w poprzednich częściach zabawy: