Z Piwi wymieniłam się już dobre kilka miesięcy temu. Strasznie mi głupio, że wcześniej pokazałam Wam jakie cuda od niej dostałam. Ja wysłałam głównie przydasie, więc ich zdjęciami nie będę Was zadręczać. Podziwiam Piwi za to co tworzy z tym drobniutkich koralików, wiele raz próbowałam się za to zabrać, ale jakoś brak mi czasu i cierpliwości, ale przede wszystkim miejsca, gdzie mogę drobnicę rozłożyć i zostawić, a mały się do niej nie dorwie.
Mam nadzieję, że nic nie pominęłam. Była to pierwsza wymianka zawarta poza Wizażem i jestem z niej bardzo zadowolona.
Pozdrawiam

