Smacznego ☺
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w kuchni. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 lutego 2017
poniedziałek, 24 października 2016
24 października Światowy Dzień Walki z Otyłością...
Jako, że niestety ten temat nie jest mi obcy pozwoliłam sobie napisać kilka słów na blogu Klubu Twórczych Mam, jeśli macie ochotę poczytać i wyrazić swoją opinię to zapraszam TU. Ja ze swojej strony zachęcam Was do czytania etykiet, bo niekiedy to naprawdę w głowie się nie mieści co producenci potrafią upchnąć w produktach.
Mój syn uwielbia płatki z mlekiem i po ostatniej awanturze w markecie o czekoladowe kuleczki postanowiłam mu zrobić takie płatki sama ( swoją drogą słodkiego świństwa mu nie kupiłam). Trochę się obawiałam jak to wyjdzie, czy będzie jadł i jak długo będę mogła to musli przechowywać, ale ogólnie jestem zadowolona, wszystko szybko znikło, jadł nie tylko sześciolatek, ale też dwuletnie Ninka i ja .
W dużej misce mieszamy składniki, u mnie to płatki owsiane górskie, siemię lniane, otręby żytnie, pestki słonecznika i dynii, ilość "na oko", dodajemy 2-3 łyżki rozpuszczonego lub płynnego miodu, tak by oblepił nasiona.
Wykładamy na dużą blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia, pieczemy w 180 stopniach ok 20 min ( co jakiś czas mieszamy), gdy się zarumienią wyciągamy:
Tu już gotowe musli:
Zniknęło szybciej niż się spodziewałam, a najbardziej zadowala mnie fakt, że mogłam ukryć tam rzeczy, których dziecko raczej by nie zjadło :)
Przy okazji chciałam Was jeszcze zaprosić na mini wymiankę świąteczną organizowaną na blogu Klubu Twórczych Mam:) Mam nadzieję na miłą zabawę :)

wtorek, 30 sierpnia 2016
Przetwory c.d.
Nie próżnuję, na potęgę produkuję pomidory w octowej zalewie... Pomidory parzymy, ściągamy skórkę, kroimy w plastry, dodajemy cebulę i pieprz, układamy w słoikach i zalewamy zalewą
1 litr wody,
6 łyżek octu,
2 łyżki cukru,
2 łyżki soli..
Pasteryzujemy ja robiłam to w piekarniku w temp 90 stopni przez 25 minut... Taką pasteryzację przeprowadzałam w tym roku pierwszy raz, więc dopiero w przyszłym mogę powiedzieć ile słoików będzie zepsutych... Oby niewiele..
W TYM poście prezentowałam Wam przepis na paprykarz domowej roboty - pokusiłam się o jego zrobienie i gdyby nie to, że nie mam już małych słoików, zrobiłabym jeszcze co najmniej jedną porcję. Nina zajadała się nim dzisiaj prosto z talerza, mimo, że ja sama za rybami nie przepadam, to z apetytem taki paprykarz sobie zjadłam :
Mam jeszcze od kuzynki sprawdzony przepis na sos do makaronu:
1,5 kg pomidorów
1-2 strąki papryki,
1 cebula,
2 łyżki cukru,
3 łyżki oliwy,
1 łyżeczka majeranku,
1 łyżeczka soli,
1 łyżeczka papryki,
2 łyżeczki wegety,
2-3 ząbki czosnku
Ilość przypraw jest przykładowa, jeśli ktoś nie lubi czosnku zmniejsza jego ilość, można również dodać, oregano, bazylię, zioła prowansalskie itd.. Wszystko gotować 40 minut, zmiksować, wlać do słoików, pasteryzować 20 minut (gotować)
sobota, 13 sierpnia 2016
Nie próżnuje...
Dzisiaj oprócz co tygodniowego ogarnięcia chatki zabrałam się za c.d. przetworów. Na tapecie była czerwona kapusta. Kapustę poszatkowałam, włożyłam w słoiki, do każdego dodałam liść laurowy, pieprz w ziarnach i zalałam zalewą, pasteryzowałam w piekarniku 90 stopni ok 15 minut i zostawiłam do wystygnięcia....
Podaje przepis, bo może komuś się przyda :
3 szklanki wody,
pół szklanki octu,
pół szklanki cukru,
łyżka soli
Zalewa jest dość uniwersalna, można nią stosować do mięsnych kuleczek, ryby, grzybów, ogórków itd...
W piekarniku suszą się pomidorki, obrałam je ze skórki, bo w zeszłym roku tego nie zrobiłam i trochę nieapetycznie to wyglądało...wtedy tez moje pomidorki wyszły dość jałowe, dlatego też dzisiaj jeszcze przed włożeniem do piekarnika przyprawiłam je oregano, bazylią, solą, solą czosnkową, czosnkiem i pieprzem...
Mam nadzieję, że w tym sezonie uda mi się zrobić jeszcze co najmniej jedną partię tych warzyw...
Dodatkowo też planuje przygotować domowy paprykarz do słoików
z tego przepisu:
3 kg pomidorów sparzonych, obranych i pokrojonych w kostkę
1 kg tartej marchwi ,
1 kg cebuli pokrojonej w kostkę,
2 liście laurowe,
2 łyżki octu,
1,5 łyżki soli,
1 łyżeczka pieprzu,
1 łyżeczka słodkiej papryki,
1,5 szklanki suchego ryżu,
0,5 szklanki oliwy,
4 puszki tuńczyka
wszystko oprócz tuńczyka gotować 1 godzinę, dołożyć rybę, włożyć do słoików i gotować 20 minut...
Dzisiaj jeszcze po obowiązkach domowych zamierzam zasiąść do zadania specjalnego.
Adaś często widział jak robiłam karteczki czy to na zabawy blogowe czy do chorych dzieci... Kilka razy prosił mnie bym zrobiła także i jemu, im bliżej do urodzin tym częściej o tym wspomina, dzisiaj jest u dziadków dlatego będę mogła w tajemnicy stworzyć mu jakąś karteczkę...
Pomyślałam, że może któraś z Was lub Waszych dzieci zechciała by przesłać jakieś życzenia? Jeśli prócz mojej była by jeszcze jedna myślę, że jego radość i duma nie znała by granic...
Urodzinki obchodzi za 10 dni, 23 sierpnia, skończy 6 lat...
Jeśli byłby ktoś chętny piszcie w komentarzu lub na maila o adres...
czwartek, 7 kwietnia 2016
Wiosennie...
U mnie już wiosna pełną "gębą", po kilka bardzo ciepłych dniach przyszło wyraźne ochłodzenie, jednak wiosnę po prostu czuć w powietrzu... Uwielbiam pojawiające się na drzewach zielone listki, pączki kwiatków, śpiew ptaków, słońce grzejące twarz człowiek wychodzi na spacer i czuje się od razu lepiej....
Jeszcze przed świętami zrobiłam dla Tynki to drzewko. Jest to moje drugie podejście do tematu - pierwsze TU, technika robienia była podobna, jednak przed tworzeniem kwiatów, wstążkę pocięłam na równe kawałki, róże nie są identyczne jednak wielkością za bardzo się nie różnią od siebie. Sama widzę duże postępy, przede wszystkim klej jest mniej widoczny, przez co praca jest bardziej schludna. Podejrzewam, że jeśli zrobiła bym jeszcze z 10 sztuk doszła bym do perfekcji... ale roboty było na cały tydzień i na kolejne prędko się nie zdecyduję :) Kwiat u podstawy to taka ala piwonia - robiona też pierwszy raz więc do ideału jej daleko...
W podobnym klimacie zrobiłam ten pas do sesji, kto jeszcze nie widział niech wpadnie TUTAJ
Drzewko zgłaszam na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam - Wiosenno - ekologiczne BINGO
Moja linia to Wiosna (kolor zielony, drzewo), Kwiaty i Recykling ( puszka po mleku modyfikowanym)

Mam jeszcze dla Was mały bonus w postaci przepisu na moją ulubioną ostatnio sałatkę.
Składniki:
makaron razowy,
chuda, wędzona szynka,
żółty ser
ogórek zielony,
cebula,
rzodkiewka
papryka - kolory wg uznania
wszystko tniemy w paseczki lub większa kostkę, Zalewamy sosem, może być gotowy - polecam koperkowo - ziołowy, bądź paprykowy, lub sami tworzymy z oleju i przypraw, można dołożyć szczypiorek, koperek lub np rzeżuchę.
Tak naprawdę możemy dodać co tylko chcemy, lub co akurat mamy pod ręką, jednak bazą jest szynka, ser, makaron
Smacznego :)!!!
czwartek, 4 lutego 2016
Witam w tłusty czwartek :)
Nie wiem czy wiecie, a może nie wiecie, ale ja piec nie umiem. Co prawda wychodzi mi biszkopt, a to już dużo, bo na jego bazie można stworzyć mnóstwo ciast, ale żadne ciężkie mi nie wyjdzie typu: sernik, makowiec, murzynek itd. Szczególnie nie wychodzą mi te, które są reklamowane słowami- wyjdą Ci na pewno :)
Ktoś na FB udostępnił przepis na pączki...w pierwszej chwili postanowiłam spróbować, tym bardziej, że są one bez drożdży, bez czekania, brudnych rąk itd... chwilę później jednak stwierdziłam, że trochę szkoda mi marnować składniki, ale cóż słowo się rzekło... tym bardziej jest ono wiążące gdy się je wypowie na głos w obecności dziecka....
Przepis na pączki znalazłam na tym blogu - Z kuchni do kuchni i tam Was odsyłam po więcej szczegółów ja tylko na szybko wrzucę skopiowany przepis byście na własne oczy zobaczyły jak niewiele potrzebna....
Składniki na ciasto
- 2 serki homogenizowane po 140 g każdy, u mnie waniliowe, może być to również gęsty jogurt grecki +aromat jaki chcecie, może być to również ser z wiaderka, który używamy na sernik
- 2 duże świeże jaja
- 2 szklanki mąki pszennej- u mnie szklanka ma 250 ml
- pół szklanki cukru pudru- ja miksuję cukier kryształ w młynku do kawy
- 1 duża łyżeczka proszku do pieczenia
- opcjonalnie skórka otarta z 1 cytryny-musi być wyparzona wcześniej
- olej do smażenia
DODATKOWO CUKIER PUDER DO POSYPANIA PĄCZKÓW
Pierwsze zostały upieczone w sobotę zniknęły w pół godziny, a drugie robiłam na niedzielę... na najbliższą też zamierzam zrobić, ale z podwójnej porcji:)
Największym szokiem było to, że najwięcej ich zjadł mój mąż, który nie je ciast nawet w święta.
poniedziałek, 23 listopada 2015
Nalewski
Również w ten sposób warto przygotować się do Świąt:)
Kilka postów wcześniej pisałam Wam, że od Magdy z bloga Mrumru89 dostałam na urodzinki nalewkę jabłkowo - cynamonową.... pisałyście, że jeszcze o takiej nie słyszałyście i chętnie byście spróbowały... Powiem Wam, że była cudowna, delikatnie słodka, nie za ostra, przepyszna... dlatego też postanowiłam sobie taką zrobić:
400 ml spirytusu
500 ml wody przegotowanej
3 łyżeczki cynamonu
jabłka ( kilka skórek)
Pozostawiłam na kilka dni:
Alkohol z wodą zlałam i owoc zasypałam 8 łyżeczkami cukru - od razu puścił sok... co jakiś czas podchodzę do słoika i potrząsam by cukier się rozpuścił. Na zdjęciu załapała się również nalewka kawową, którą wczoraj zrobiłam... jest bardzo aromatyczna, ale odrobinę za mocna dlatego też jutro dokupię kolejny kartonik mleka zagęszczonego....
A żeby nie było, że nic nie działam w klimacie świątecznym prezentuję zdjęcie mojego rozgardiaszu z zeszłej niedzieli:
poniedziałek, 16 listopada 2015
Smalec
Tytuł może zaskoczyć, haha i o to mi chodziło... Jak już kiedyś pisałam będę Wam od czasu do czasu wstawiać jakiś ciekawy przepis. Do wielu z Was pewnie jeszcze nie doszedł przepis na smalec ze słoika. Nie jadłam go ale podobno jest pyszny, można go przechowywać ok pół roku w lodówce
Składniki:
2 kg drobno zmielonej słoniny,
3 łyżki wegety,
4 łyżki majeranku,
6 cebul,
4 ząbki czosnku..
Ilość przypraw można dostosowywać do swoich upodobań, ja dodaję, więcej majeranku i czosnku.
Wszystko dokładnie mieszamy ręką i kładziemy do wyparzonych słoików do 3/4 wysokości. Najlepiej by słoiki były jednakowej wielkości. Zakręcić i kłaść na blaszkę ( jest to ważne w przypadku pęknięcia słoika wtedy mamy mniej sprzątania). Pieczemy w piekarniku 1,5 godziny w temp 150 stopni. Najpierw zwiększam temperaturę, gdy słonina zaczyna się topić zmniejszam do 150 i tak mniej więcej 90 minut. Zostawiam jeszcze w ciepłym piekarniku do rana.
Wysłałam słoiczek Justynie na spróbkę i od Niej dostałam takie zdjęcia:
sobota, 7 marca 2015
Szybka kolacja
Jak podkreślałam ostatnio nie jest to blog kulinarny, ale czasem mam takie oświecenie, że postanowiłam Wam właśnie takie momenty opisać. Ostatnio w sobotę zapowiedzieli się goście i nie wiedziałam co zrobić na kolację. W końcu zrobiłam to bardziej jako przekąskę, bo całe popołudnie spędziliśmy na pogotowiu, a kolacji nie było... Gotowe ciasto francuskie pokroiłam na 8 porcji, na każdą nałożyłam podsmażone warzywa (cebulę, paprykę i pieczarki) oraz kiełbasę. Zawinęłam przekątne rogi i piekłam tak jak piszę na opakowaniu ciasta.
Mam jeszcze pyszniejszy przepis na nadzienie:
2 piersi z kurczaka i cebulę podsmażamy z przyprawą gyros, dodajemy dwa serki topione śmietankowe, mieszkamy aż się nie rozpuszczą i nakładamy. Pychotka :)
niedziela, 25 stycznia 2015
Szybki deser
Nie jest to co prawda blog kulinarny, ale chciałam się z Wami podzielić moim sposobem na szybki deser. Nadają się do niego wszystkie owoce, również mrożone, chociaż te proponowałabym najpierw rozmrozić i odsączyć. Później przygotowujemy kruszonkę : margaryna, mąka i cukier - ja zawsze robię z połowy kostki margaryny, dosypuję tyle mąki by masa stała się zwarta i dość twarda... Gdy będzie jej za mało kruszonka się rozleje pod wpływem temperatury. Na płaskiej formie wykładamy owoce, posypujemy kruszonką, wstawiamy do piekarnika na 180' aż do zarumienienia wierzchniej warstwy. Owoce można posłodzić osobno, najlepszy jest z owoców świeżych: jabłek, śliwek, bo jak widać mrożone puszczają sok.
Pewnie deser nie jest odkrywczy, ale czasem takie proste pomysły kryją się gdzieś z tyłu głowy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















