Strony

piątek, 19 sierpnia 2016

Harlan Coben - Schronienie

Szesnaście lat temu Myron Bolitar po raz ostatni rozmawiał ze swoim bratem, Bradem. Niespodziewanie dowiaduje się, że Brad nie żyje – zginął w wypadku samochodowym na oczach własnego syna, nastoletniego Mickeya. Matka chłopaka trafia na odwyk, on sam zaś musi zamieszkać ze swoim nielubianym wujem Myronem i na dodatek zmienić szkołę. Nowe gimnazjum oznacza nowych przyjaciół, nowych wrogów i nową dziewczynę – prześliczną Ashley. Pewnego dnia Ashley nie pojawia się na zajęciach, znika bez śladu. Nie mogąc się z tym pogodzić, Mickey rozpoczyna poszukiwania. I odkrywa, że pozornie skromna i nieśmiała nastolatka nie była osobą, za którą się podawała. W takim razie kim była? I co się z nią stało? To nie jedyna tajemnica, z którą musi poradzić sobie chłopak. Mieszkająca w pobliżu samotna staruszka wypowiada zagadkowe słowa – Twój ojciec nie umarł, nadal żyje. Próbując dotrzeć do prawdy o własnym ojcu, Mickey wplątuje się w mroczną i niebezpieczną intrygę, której korzenie sięgają czasów Holocaustu... 



Książki Harlana Cobena czytałam kilka lat temu, ale wciąż mam do niego sentyment, dlatego też jeśli w biblibiotece pojawi się coś jego autorstwa, natychmiast wypożyczam. O tyle o ile Nieznajomy - najnowsza powieść, strasznie mnie zawiodła, o tyle Schronienie było całkiem fajne... I cieszę się, że wreszcie miałam możliwość przeczytania książki, a czasu spędzonego z nią nie uważam za zmarnowanego.
Głównym bohaterem Schronienia jest Mickey - 15letni bratanek znanego zapewne wszystkim Mayrona. Nastolatek w tragicznym wypadku stracił ojca i co grosza był tego świadkiem, matka nie mogąc sobie poradzić z sytuacją spada w szpony nałogu, Mickey zamieszkuje w rodzinnym domu ojca i wuja, a właśnie Mayron sprawuje nad nim opiekę... Pewnego dnia w drodze ze szkoły, otwierają się drzwi owianego legendami domu, a tajemnicza, rozczochrana kobieta w białej, podartej sukni oznajmia, że jego ojciec życie.. W tym samym czasie z dnia na dzień Mickey traci kontakt ze swoją dziewczyną i rozpoczyna poszukiwania, wraz z nowo poznanymi przyjaciółmi Emą i Łyżką... Czy obie sprawy coś łączy, jak się zapewne możecie domyślać tak... Mickey z przyjaciółmi rozpoczyna śledztwo, ale zaskoczenie jest bardzo zaskakujące... Mające związek z czasami II wojny światowej...
Książkę polecam, czyta się naprawdę szybko...akcja jest wartka, bohaterowie ciekawi, jedynym mankamentem jest fakt, że główny bohater jak na swój wiek, jest nierealistycznie dojrzały, autor obdarzył, go ponadprzeciętną siłą, inteligencją, umiejętnościami (sztuki walki, prowadzenie samochodu), może w Ameryce takie rzeczy nie dziwią, ale u nas młodzież w tych sprawach odstaje... Ja to obeszłam w bardzo prosty sposób, założyłam, że Mickey ma po prostu więcej lat... gdzieś koło 18stki...Podobała mi się również narracja w pierwszej osobie.. główny bohater zwracał się bezpośrednio do nas...
Świetnie wpleciony w fabułę został wątek drugiej wojny światowej...
Jeśli wpadną mi w ręce kolejne części to z chęcią przeczytam.. 

9 komentarzy:

  1. Też lubię książki tego autora..świetnie pisze i zazwyczaj zakończenia nie można się domyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie.
    Jak za Cobenem nie przepadam to po Twojej recenzji chętnie po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Cobena! Czytałam pawie wszystkie jego książki. Jeszcze chyba dwie mi zostały ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Cobena, ale bardziej jednak Robin Cook mnie pociąga- choć to inna bajka :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jedną czy dwie jego książki i bardzo mi się podobały. Ta tez wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie Harlana Cobena, mam kilka jego książek w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No no nie znam, ale dlaczego nie? Skoro tak ciekawie opowiadasz😊 ściskam i pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń