Strony

czwartek, 5 kwietnia 2012

Oglądałyście "Sprawę dla reportera"

Ja migając kanałami w przerwie "Rewolucji kulinarnych" trafiłam na ten program. Pierwszy reportaż był o zakonnicy i zakonniku, którzy się pokochali i zrzucili habit. Niestety choroba nie ominęła ich rodziny. Antona dopadł rak, amputowano mu nogę. Teraz użerają się z ZUSem, ale mimo wszystko nie tracą optymizmu, mają ślicznego synka i są szczęśliwi. 

Następny reportaż był o IZIE. Jak niektóre z Was pewnie wiedzą dziewczyna od początku marca przebywa na leczeniu w Chinach. Niestety jej ojciec w programie wspominał, że trafiła na to leczenie zbyt późno. Nie traćmy jednak nadziei, oby wkrótce wróciła do zdrowia. 

Ostatni fragment był o siedmioosobowej rodzinie z okolic Śremu. Tak się składa, że właśnie ja pochodzę ze Śremu, co prawda nie znam tej rodziny, ale znajomi ją kojarzą. Nie mogę się nadziwić, że ktoś w dzisiejszych czasach, żyjąc w takich warunkach pozwoł sobie na gromadkę dzieci. Rozumiem, że to "wpadki", ale na Boga, pięć razy wpaść? Ślub rodziców wg mnie z pompą, ciasta z najdroższych cukierni, oblegana sala, wielki kościół. Zdaje sobie sprawę, że to wszystko od sponsorów, ale ja chyba wolałabym, zamiast wesela pieniądze, które mogłabym odłożyć na przyszłość dzieci, albo po prostu na coś dla nich. Miejmy nadzieję, że Ci ludzie nie będę przyzwyczajeni do ciągłego otrzymywania "rybki", warto by było kiedyś sięgnąć po wędkę.

Wszystkie trzy reportaże były na swój sposób dramatyczne, ja jednak wolę pomagać ludziom, którzy za swój los nic nie mogą, bo jak wiadomo, przede wszystkim choroby się nie wybiera. Niestety zdarzają się też przecież inne tragiczne sytuacje życiowe, człowiek w jednej chwili traci wszystko, mimo, że ma życie i zdrowie, nie ma na czym "usiąść". 

Kilka postów wstecz widziałyście biżutki, które wysłałam na aukcję dla Izy, organizatorzy okazali się bardzo nieodpowiedzialni. Blisko dwa tygodnie nie miał, kto odebrać paczek z poczty. Nie tylko mojej, ale wielu dziewczyn o dobrym sercu, które poświęciły swój czas by coś stworzyć. Jak możecie się domyślić nie trafiły one na aukcje i koncert w Grudziądzu. Tak naprawdę nie wiemy co się z nimi teraz dzieje,

8 komentarzy:

  1. Jeśli paczek nikt nie odebrał z poczty po tych 2 tyg. to w ciągu kolejnego miesiąca powinny wrócić do właścicielek jeśli jest podany adres zwrotny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale numer.Masz rację.Widzisz u innych co rok to prorok, a dla takich jak ja nawet nie ma w czesci refundowalnych badan.Czy prosze o jałmużnę?
    A co do biżutki, poczta powinna oddać.Będzie dobrze.Szkoda tylko że organizatorzy nieodpowiedzialni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wysłałam adres, przepraszam, że nie było go za pierwszym razem byłam przekonana że wysłałam, proszę więc napisz czy dotarł.

    Wielkanocną radość ślę dla Ciebie dziś,
    którą śpiewa każdy ptak, kwiat i liść,
    którą wiosna niesie dla każdego z nas
    Z cudem Zmartwychwstania w ten niezwykły czas.
    Wielkanocne szczęście ślę w piosence Ci,
    niechaj rozpromieni Twoje troski i łzy,
    niechaj w Twoje serce Wielkanocna pieśń,
    wniesie wielką radość i nadziei treść.
    Wielkanocne Święta niechaj w domu Twym
    rozgoszczą się Zmartwychwstania blaskiem i spokojem,
    niech się wszystkie serca miłością podzielą
    Wielkanocną pieśnią , cudem i nadzieją.

    Pięknych i Radosnych
    Świąt Wielkanocnych
    dla Ciebie życzy Diana
    http://divianaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że wiele osób liczy na pomoc od innych, sami nie robiąc nic w tym kierunku, żeby sami sobie pomóc i coś zmienić w swoim życiu, po prostu są leniwi, ale jest też spore grono, które po prostu nie radzi sobie, właśnie takim ludziom warto pomagać. Uważam też, że dobrze jest znaleźć samemu takie osoby i bezpośrednio im pomagać, miałam takie osoby i wszyscy jakoś wyszli na prostą i radzą sobie dość dobrze sami.
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam reportaży o których piszesz, ale mam wrażenie jak bym oglądała. U mnie we wsi są takie rodziny - wiele dzieci, bieda i postawa roszczeniowa- daj bo mi się należy. Albo biedna rodzina zgłoszona do szlachetnej paczki prosi o środki czystości, a otrzymując proszek Bonux kobieta mówi ale my tylko w Arielu pierzemy. Smutne to.
    Dobrych Świąt Tobie i rodzinie życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ponownie nawiązując pół żartem pół serio, z tym proszkiem to uczulenie na skład proszku czy jakość?

      Usuń
    2. ja myślę, że na cenę :)

      Usuń
  6. a ja myślę, że nie mamy prawa oceniać nikogo póki sami nie przeżyliśmy tego i nie wiemy jak my byśmy się zachowywali w takiej sytuacji! zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń